Cień Taty
dla ludzi świat ten wciąż nieprzenikniony-ludzkie go ucho nie słyszy
Tam,gdzie nić światła ginie w mroku,gdzie myśl się ludzka urywa
gdzie dookoła wieczny spokój-kraina leży szczęśliwa
Nikt nie powrócił z tamtej strony-nikt nie zna głębi ciszy
Tam dusza jedna,szczególnie mi droga,odeszła przed kilku laty-
W snach czasem widzę u stóp Pana Boga postać mojego Taty
Ja wiem,że mój Tata,po życiu na ziemi,tak szarym i ciężkim,jak ołów
spokój odnalazł tam-w krainie cieni-dziś śpiewa tam w chórze aniołów
Gdy mój czas nadejdzie i Bóg mnie powoła na ścieżkę,wiodącą w zaświaty
napewno napotkam tam Tatę-anioła,swą dłoń splotę znów z dłonią Taty
I razem pójdziemy przez gwiezdną krainę,gdzie rajska przyświeca poświata
i znów,tak jak kiedyś,poczuję się synem-bo będzie koło mnie mój Tata
Zbigniew Bernolak